Skąd biorą się książki

Książki stanowią coraz mniej popularny sposób spędzania wolnego czasu. Musiały one ustąpić miejsca komputerowym grom, czy programom telewizyjny. Nie oznacza to jednak, że nikt obecnie ich nie czyta. Wręcz przeciwnie. Czytamy książki które nas interesują, oraz podręczniki z tytułu konieczności edukacji. Powstają one w oparciu o produkcje papieru, który z kolei pozyskiwany jest z drzewa zdobywanego poprzez wycinkę lasów. Wydawać by się mogło, że stanowią one źródło uszkodzeń i niekorzystnych wpływów na środowisko. Mówi się dużo o zaniku gatunków, nieposzanowaniu przyrody i drastycznego zmniejszania się obszarów terenów zielonych. Nie jest to jednak do końca prawdziwe stwierdzenie, że winą za to obarczana jest konieczność produkcji elementów papierowych i drewnianych. Lasy, które przeznaczane są pod typową wycinkę, są sadzone z tym właśnie przeznaczeniem. Z góry więc wiadomo, że za Kika, kilkanaście, czy kilkadziesiąt lat staną się one źródłem koniecznym do pozyskania papieru. Pozostałe tereny zalesione, które powstały w wyniku pracy leśników i myśliwych, pozostają w stanie nienaruszonym i stanowią wyłącznie przedmiot wycinki pojedynczych drzew, które stanowią zagrożenie lub utrudnienie i są wykorzystywane pod opał lub do celów produkcyjnych.

Książki krajoznawcze

Wakacje to czas wyjazdów. Z reguły wyjazd przygotowujemy już na kilka miesięcy wstecz szukając jakiegoś miejsca, gdzie moglibyśmy wyjechać. Nie jest to łatwe, gdyż zarówno krajów jak i miast jest bardzo dużo. W sklepach mamy dostępnych jednak wiele książek, które możemy kupić, jeżeli nie wiemy, gdzie chcemy wyjechać na wakacje. Ułatwione zadanie jednak mamy, jeżeli wiemy, który region świata cieszy się naszym zainteresowaniem. Możemy znaleźć wiele książek, które na przykład pokazują nam, jakie zakątki europy można zwiedzić, bo są najciekawsze. Które mają najwięcej zabytków, jakie mają dostęp do morza, jak również gdzie możemy najlepiej zjeść. Jeżeli jednak zdecydowaliśmy się już na konkretne miejsce, wówczas możemy kupić książkę przedstawiającą charakterystyczne cechy dla tego regionu, jak również i fotografie z tych miejsc. Dzięki temu będziemy wiedzieli, co najlepiej można zwiedzić oraz jak to wszystko wygląda. Poznamy również historię tego miejsca i dowiemy się, gdzie znajdują się największe budowle czy też najciekawsze pomniki. Takie przygotowanie do wyjazdu sprawi, że na miejscu nie będziemy musieli się martwić co mamy zwiedzać, oraz w jakiej kolejności. Da nam to poczucie bezpieczeństwa oraz sprawi, że będziemy panami danej sytuacji.

Książki obcojęzyczne

Jeżeli chcemy się nauczyć języka najczęściej zapisujemy się na specjalne kursy, na których mamy nadzieje nauczyć się jego podstaw. Nie liczy się jednak tylko nauka w szkole, ale również musimy doskonalić język samodzielnie w domu. Wiąże się to z tym, że powinniśmy zakupić książki, które nam taką naukę ułatwią. W księgarniach językowych jesteśmy w stanie zakupić wiele takich książek i no nie tylko z polskimi podpowiedziami czy też informacjami, ale wiele książek dostępnych tylko po angielsku. Wiele osób uważa, że jeżeli kupimy książki, gdzie nie ma żadnych informacji w naszym języku, szybciej się go nauczymy. Kiedy widzimy jakieś zdanie w języku ojczystym wówczas szybko się rozleniwiamy. Jeżeli mamy wszystko w obcym języku wówczas musimy zapytać kogoś, co dane zdanie oznacza, lub też musimy poszukać poszczególnych słów w słowniku i odczytać danie z kontekstu. Są również książki, które możemy po prostu czytać. Nie jest to nauka gramatyki czy słówek, co czasami może wydawać się nudne. Mamy tutaj zwykłe opowiadania, książki miłosne czy też kryminalne, dzięki czemu uczymy się sami z kontekstu odczytywać znaczenie zdań, a tym samym uczymy się obcojęzycznego rozumowania. W taki sposób, a jest to udowodnione naukowo, uczymy się znacznie szybciej, niż byśmy uczyli się gramatyki idą za jej regułkami.

Czy czytanie musi być drogie?

Czytanie to jeden z najlepszych sposobów na dobre wykorzystanie czasu wolnego – rozwija wyobraźnię, pomaga lepiej zrozumieć świat, czyni nas szczęśliwszymi. Co więcej, lektura to rozrywka ogólnodostępna. Miłość do książek nie musi nas wiele kosztować. Dobra książka to przyjemność, którą zafundować może sobie każdy – nawet ten, kto nie dysponuje dużą gotówką i nie może sobie pozwolić na kupowanie kilku książek w miesiącu. Choć wydawać się może, że brak pieniędzy to duża przeszkoda dla mola książkowego, bo ceny książek stale rosną, to okazuje się, że nie musi tak być. Po pierwsze, pamiętajmy, że żeby przeczytać książkę, wcale nie musimy jej zaraz kupować. Możemy pożyczyć ją od kogoś ze znajomych czy rodziny albo pójść do biblioteki. Założenie karty bibliotecznej zwykle jest darmowe, a biblioteki coraz częściej dysponują nie tylko klasyką, ale także nowościami – wydawcy dbają, by ich publikacje trafiały do najważniejszych bibliotek tuż po premierze. Po drugie, księgarnie często organizują wyprzedaże, w czasie których ciekawe książki dostaniemy już za kilka złotych – warto z nich korzystać, jeśli chcemy oszczędzić. Po trzecie, wydawnictwa starają się przyciągnąć klientów oferując specjalne zniżki dla tych, którzy kupują książki bezpośrednio u nich.

Książka – dobry sposób na spędzenie czasu wolnego

Istnieje wiele sposobów wartościowego spędzania czasu wolnego. Jedną z najlepszych rzeczy, jakie możemy zrobić, dysponując wolną chwilą, jest wtopienie się w fotel i pogrążenie w lekturze. Czytanie wspomaga nasz rozwój i pomaga lepiej zrozumieć świat. Każdego dnia powinniśmy wygospodarować co najmniej kilkanaście minut na lekturę. Czytanie nie tylko dostarcza przyjemności, ale także wzbogaca wyobraźnię, umożliwia zdobywanie nowej wiedzy i pomaga w doskonaleniu umiejętności językowych. Książki to rozrywka, na którą pozwolić może sobie każdy, bez względu na status majątkowy. Choć ceny książek stale rosną, nie powinno to być dla nas przeszkodą. Nawet jeśli nie dysponujemy dużą gotówką, możemy zostać molami książkowymi. Wystarczy, że dokładnie przyjrzymy się ofertom księgarni, żeby być na bieżąco z promocjami i specjalnymi rabatami. Warto również sprawdzić, czy cenione przez nas wydawnictwa nie oferują zniżek dla czytelników, który kupują książki bezpośrednio u nich. Wydawnictwa często próbują w ten sposób przyciągnąć klientów. Jeśli dużo czytamy, zapiszmy się również do najbliższej biblioteki – płacąc kilka złotych za założenie karty bibliotecznej, zyskamy nieograniczony dostęp do książek.

Dlaczego warto czytać książki?

Kto czyta, ten żyje dwa razy – zapaleni fani książek z pewnością zgodzą się z tym znanym powiedzeniem. Codzienna lektura to coś, bez czego nie wyobrażają sobie życia. Dzień zaczynają od kawałka biografii ulubionego pisarza, wieczorami z radością wtapiają się w fotel, przykrywają kocem i zaczytują w pasjonującej powieści. Przewracając kolejne strony, przemierzają przez najróżniejsze krainy, kultury i języki. Wielu ludziom miłość do książek jest jednak obca. Choć wydawnictwa prześcigają się w nowych sposobach na przyciągnięcie czytelników, a biblioteki wystawiają na półkach coraz więcej nowości i organizują ciekawe spotkania z pisarzami oraz wieczorki literackie, to liczba osób, które regularnie sięgają po książkę, stale maleje. Jak ich przekonać do lektury? Dlaczego warto zadbać o to, by codziennie poświęcić chociaż kilkanaście minut na czytanie? Czytanie pomaga zrozumieć świat, lepiej odnaleźć się w otaczającej nas rzeczywistości, pomaga dostrzec złożoność faktów i uczy analitycznego myślenia. Regularna lektura to dobry sposób na poszerzenie zakresu wiedzy z różnych dziedzin oraz wzbogacenie słownictwa. Osoby, które dużo czytają, mogą się pochwalić lepszą wyobraźnią i wyższym poziomem kreatywności.

Jak sprawić, żeby dziecko pokochało książki

Czytanie nie tylko pozwala przyjemnie spędzić czas, ale także korzystnie wpływa na rozwój wyobraźni, wzbogaca słownictwo, pomaga w zrozumieniu świata, wzmacnia empatię. Przekazując dziecku miłość do książek, zwiększamy jego szansę na życiowy sukces. Jak sprawić, żeby maluch wyrósł na mola książkowego? Specjaliści podkreślają, że kluczowe w kształtowaniu nawyku czytania jest to, żeby dziecko miało kontakt z książkami od wczesnego dzieciństwa. Ważne jest, żeby maluch widział, że czytanie jest istotnym elementem codziennego życia rodziny. Badania pokazują, że jeśli rodzice są molami książkowymi, ich dzieci także wyrastają na miłośników książek i pochłaniają litery w ilościach hurtowych. Oprócz domu to szkoła powinna kształtować w dzieciach nawyk regularnego czytania i dać poczucie, że codzienna lektura to coś dobrego, naturalnego. Również biblioteki pełnią ważną rolę w zachęcaniu najmłodszych do lektury – biblioteki coraz częściej otwierają specjalne działy z publikacjami dla dzieci i organizują na przykład wspólne czytanie poezji. Na rynku wydawniczym są także wydawnictwa, które specjalizują się w literaturze dla najmłodszych i bardzo dobrze znają ich potrzeby. Kupując ich publikacje, mamy pewność, że nasze dziecko będzie zachwycone rozwijając się przez zabawę.

Jak przekazać dziecku miłość do czytania?

Każdy miłośnik książek zdaje sobie sprawę z tego, jak ogromną przyjemnością jest czytanie. Co więcej, warto przypomnieć, że codzienne obcowanie z tekstami rozwija wyobraźnię, ułatwia ładniejsze wysławianie się, rozwija zdolności analityczne, sprzyja zwiększaniu inteligencji interpersonalnej. Nawyk czytania to coś, co powinniśmy przekazać naszym pociechom, żeby wyrosły na wartościowych ludzi. Jak zaszczepić w dziecku miłość do książek? Przede wszystkim bądźmy dla dziecka przykładem. Specjaliści mówią w tej kwestii jednym głosem – jeśli czytają rodzice, czytają także ich dzieci. Jak to działa? To proste. Jeśli w naszej rodzinie codzienna lektura jest ważnym rytuałem, nie rezygnujemy z niego, kiedy dorastamy. Jeżeli chcemy wykształcić w naszych dzieciach nawyk czytania, pamiętajmy, żeby zacząć od siebie – zadbajmy o to, żeby w naszym planie dnia zawsze znalazło się pół godziny na książkę. Innym czynnikiem mającym istotny wpływ na to, jaki stosunek do czytania będzie miała nasza pociecha, jest rodzaj książek, które mu podsuwamy. Jeżeli nie chcemy, żeby maluch zniechęcił się do czytania, wybierajmy wartościowe, dostosowane do jego wieku publikacje. Wydawnictwa wychodzą na przeciw oczekiwań rodziców i proponują coraz ciekawsze książki dla dzieci.

Książka – bilet w nieznane

Żeby podróżować, nie musimy wcale rezerwować biletów kolejowych ani wsiadać w pociąg. Czasami wystarczy usiąść na kanapie, żeby za sprawą książki wyruszyć na podbój nieznanych nam wcześniej krain. Książki mają tę magiczną moc, że umożliwiają nam przeniesienie się zarówno w czasie jak i w przestrzeni. Przemierzając kolejne strony, możemy obserwować jak na przestrzeni czasu ewoluowały zwyczaje, stroje, pejzaże, a nawet język. Choć pewne wydarzenia należą do przeszłości i wydają nam się niedostępne, książki pozwalają nam stać się ich żywych uczestnikiem. Otwierając kolejną książkę, mamy również szansę przenieść w się w zupełnie inny zakątek globu, często bardzo odległy, i przyjrzeć się jego mieszkańcom, a nawet zobaczyć świat z ich perspektywy. Zwykle wystarczy wybrać się do biblioteki, żeby po świat stanął przed nami otworem. Książka to coś więcej niż kilkaset kartek obłożonych w kolorową okładkę, to bilet w nieznane, który możemy sobie zafundować bez względu na środki finansowe, którymi dysponujemy. Biblioteki kuszą ciekawskich piętrzącymi się na półkach tomami książek najróżniejszych gatunków – każdy z pewnością znajdzie tam coś dla siebie. Wystarczy założyć kartę biblioteczną, a następnie wyruszyć na wyprawę pośród regałów.

Biblioteka – miejsce spotkania z książką

Znane powiedzenie mówi, że kto czyta, ten żyje dwa razy – zapewne z tymi słowami zgodzi się każdy mól książkowy. Miłośnicy czytania wiedzą, że najwspanialsze podróże można odbyć nie ruszając się z kanapy. Wystarczy trafić na dobrą książkę. Wydawnictwa prześcigają się w dogadzaniu naszym gustom i podsuwają nam coraz to nowe propozycje. Możemy przebierać w autorach, gatunkach, rejestrach. Wystarczy chcieć, a świat stanie przed nami otworem – będziemy odwiedzać kolejne krainy i epoki, przesuwając wzrokiem po kolejnych stronach. Miejscem, które umożliwia nam nieograniczony dostęp do literatury jest biblioteka. To tutaj możemy przyjść i nie martwiąc się o zasób portfela, sięgać po wszystkie książki, jakie nam się zamarzą. Biblioteki starają się, żeby w ich ofercie znalazła się nie tylko klasyka, ale także wszystkie świeżo pojawiające się na rynku wydawniczym nowości. Zależy im, żeby szeroką gamą dostępnych lektur przyciągnąć nawet najbardziej zatwardziałych przeciwników czytania. W ostatnich latach zmienia się rola bibliotek. Nie pełnią one już tylko roli wypożyczalni czy czytelni, ale są także miejscami prawdziwego spotkania z książką. To tutaj organizowane są spotkania z pisarzami, wieczorki poetyckie czy wspólne czytania.

Dlaczego powinniśmy czytać książki?

Liczba osób, które regularnie sięgają po książkę, stale maleje. Statystyki z roku na rok są coraz gorsze i chociaż specjaliści biją na alarm, sytuacja się nie zmienia. Grono czytających stale się zawęża. Nadal nie znajdujemy miejsca dla książki w naszym codziennych życiu. Jeśli wierzyć licznym badaniom, powodem, dla którego nie czytamy, może być to, że nie wynieśliśmy takiego nawyku z domu. Badacze są w tej kwestii zgodni: jeśli rodzice nie czytają, dzieci prawdopodobnie również będą mieć z tym problem. Maluchy wychowane w domu, w którym się nie czyta, będą gorzej się rozwijać, a ich szanse na życiowy sukces znacznie maleją. Jak to możliwe? Co tracimy, nie czytając? Przede wszystkim – przyjemność. Choć nieczytający pewnie zmarszczą brwi słysząc, że czytanie jest rozrywką, z pewnością szybko przekonają się, że to prawda, jeśli w końcu natrafią na książkę, która swoją historią wciągnie ich na długie godziny. Czytanie rozwija także zdolności analityczne i interpersonalne – wczuwając się w bohaterów książek, uczymy się lepiej rozszyfrowywać emocje innych ludzi i nasze kontakty z nimi lepiej się układają. Co więcej, dzięki książkom ładniej się wysławiamy, mamy szerszy zasób słownictwa i lepiej umiemy opisać otaczającą nas rzeczywistość.

Dlaczego nie czytamy książek?

Wydawnictwa dwoją się i troją, żeby przyciągnąć czytelników – poszukują nowych, ciekawych tytułów, dbają o poziom edytorski, zatrudniają najlepszych speców od promocji. Biblioteki przestały świecić pustkami i zachęcają do odwiedzin piętrzącymi się na półkach nowościami prosto z drukarni. Powstają kolejne programy mające zachęcić do lektury, organizowane są festiwale literackie, spotkania z autorami. Księgarze przekształcają księgarnie w miejsca spotkań z przyjaciółmi, kawiarnie, starają się udowodnić, że czytanie jest przyjemnością. Mimo tych zbiorowych wysiłków my nadal nie czytamy. Statystyki są brutalne. Z roku na rok coraz więcej osób traci kontakt ze słowem pisanym. Osoby czytające regularnie należą do mniejszości, nie brakuje za to takich, którzy przez cały rok nie zetknęli się z żadną książką. Jakie są powody tak złego stanu rzeczy? Jeśli wierzyć badaniom, najważniejsze w kształtowaniu nawyku czytania jest to, żeby proces ten zaczął się już we wczesnym dzieciństwie. Najlepiej jeśli dzieje się to już w domu, pod czujnym okiem rodziców, a jest kontynuowane w szkole. Jeśli nie zostaniemy nauczeni obcowania z książka jako dzieci, prawdopodobnie nie odnajdziemy przyjemności w lekturze jako dorośli.

Dlaczego zachęcać dzieci do czytania?

Książki mają tę zaletę, że nie tylko pozwalają przyjemnie spędzić czas wolny, ale także dobrze wpływają na intelekt. Rozwijają wyobraźnię, kształtują umiejętność analizy, pozwalają lepiej dostrzegać złożoność otaczającego nas świata, a tym samym pełniej w nim uczestniczyć i czerpać z tego przyjemność. Regularna lektura to także świetny sposób na to, żeby bez wysiłku zdobyć szeroką wiedzę na temat języka, w którym czytamy. Pochłaniając kolejne książki, nieświadomie bowiem uczymy się zasad ortografii, interpunkcji, poznajemy nowe słowa. Mając na uwadze szereg korzyści, jakie płyną z obcowania z książkami, nie powinniśmy mieć wątpliwości co do tego, że warto uczynić wszystko, żeby nasze dzieci z chęcią sięgały po kolejne lektury i nie kojarzyły czytania z przykrym obowiązkiem związanym ze szkołą. Warto zacząć kształtowanie nawyku czytania już we wczesnym dzieciństwie. Badania pokazują, że szanse na to, że dziecko wyrośnie na mola książkowego i osiągnie w życiu sukces, są wtedy dużo większe. Wydawnictwa oferują książki już dla najmniejszych, kilkumiesięcznych dzieci. Na najmłodszych otwierają się także biblioteki – powstają specjalne oddziały dla maluchów, organizowane są spotkania z książką, wspólne czytania.

Dlaczego coraz mniej czytamy?

Coraz więcej mówi się o problemie spadku czytelnictwa w naszym kraju, nie tylko wśród dorosłych, ale przede wszystkim wśród ludzi młodych. Polskie czytelnictwo stopniowo i nieustająco umiera. Większość, bo aż 61%, Polaków w ogóle nie czyta książek. A ściślej – nie czytają w ogóle, w ciągu roku nawet nie zajrzeli do ani jednej książki. A nawet wśród tych, którzy cokolwiek czytają, niewielu jest takich, którzy czytają więcej niż pięć książek w ciągu roku. Rośnie funkcjonalny analfabetyzm, gwałtownie spada sprzedaż książek.
Przyczyn tego należy upatrywać przede wszystkim w rosnącej komputeryzacji i internetyzacji społeczeństwa. Zjawisko to dotyczy głównie młodzieży, będącej z nowoczesną techniką za pan brat. Ponadto młodzież, za sprawą źle dobranych lektur szkolnych, ma złe skojarzenia z literaturą. W kanonie lektur od lat dokonywane są jedynie zmiany kosmetyczne, młodzieży nakazuje się czytanie klasyki literatury, zamiast zachęcać do czytania raczej literatury popularnej. Natomiast w przypadku dorosłych i ludzi starszych przyczyną jest też to, że książki w ostatnim czasie znacznie podrożały, choć można przecież kupować książki na rynku wtórnym. Najbardziej jednak do spadku czytelnictwa przyczynia się postępująca likwidacja bibliotek publicznych, zwłaszcza w gminach wiejskich.

Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu

Biblioteka Raczyńskich w Poznaniu to instytucja, która wyróżnia się na kulturalnej mapie Polski. Została założona z inicjatywy Edwarda hrabiego Raczyńskiego, który przed założeniem biblioteki o charakterze publicznym, zdołał zgromadzić pokaźny prywatny księgozbiór. Większość woluminów pochodziła z likwidowanych bibliotek klasztornych i stała się podstawą księgozbioru biblioteki. Biblioteka Raczyńskich została zbudowana w latach 1828-1829 w całości za pieniądze Edwarda hrabiego Raczyńskiego, a jej oficjalne otwarcie nastąpiło w dniu 5 maja 1829 roku. Biblioteka szybko zwiększała swój księgozbiór między innymi dzięki licznym ofiarodawcom oraz w wyniku wprowadzenia przez cesarza niemieckiego specjalnego prawa, które na wszystkie wydawnictwa działające na terenie Wielkiego Księstwa Poznańskiego, nakładało obowiązek bezpłatnego przekazywania jednego egzemplarza każdej wydanej książki na rzecz Biblioteki Raczyńskich. Biblioteka obronną ręką wyszła z zawieruchy I Wojny Światowej, ale niestety następna nie była już dla niej tak łaskawa i w wyniku pożaru spłonął niemal cały oryginalny księgozbiór, który po wojnie pieczołowicie odtworzono. Dziś Biblioteka Raczyńskich jest jedną na najbardziej rozpoznawalnych wizytówek Poznania.

Wydawnictwo Naukowe PWN SA

Wydawnictwo Naukowe PWN SA, to jedno z najważniejszych wydawnictw w Polsce. Zostało utworzone w 1951 roku w Warszawie jako PWN czyli Państwowe Wydawnictwo Naukowe. Pierwszą siedzibą wydawnictwa był Pałac Młodziejowskich, a pierwszym dyrektorem został Tadeusz Zabłudowski. Od samego początku misją wydawnictwa było popularyzowanie fachowej wiedzy naukowej. PWN skupiło się na wydawaniu encyklopedii, słowników oraz prac polskich naukowców. Od 1956 roku PWN zaczęło współpracę z wydawnictwami i ośrodkami naukowymi z zagranicy, dzięki czemu możliwe stało się wydawanie w Polsce wyników najnowszych badań naukowców z całego świata. Nadto międzynarodowa współpraca pozwalała na wydawanie prac polskich naukowców w różnych językach i ich dystrybucję w za granicą. PWN do roku 1991 było firmą państwową działająca pod nazwą Państwowe Wydawnictwo Naukowe. W 1992 roku przeprowadzono jego prywatyzację i od tej pory nazwa została zmieniona na Wydawnictwo Naukowe PWN, zaś w 1997 roku, po przekształceniu go w spółkę akcyjną przyjęło nazwę Wydawnictwo Naukowe PWN SA. Głównym udziałowcem jest Luxembourg Cambridge Holding Group (98%), zaś pozostali akcjonariusze to inwestorzy indywidualni (głównie pracownicy i byli pracownicy wydawnictwa).

Książka czy film?

W ostatnich latach można zauważyć rosnący zanik czytelnictwa. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele, a jedną z nich są ekranizacje książek. Coraz więcej ludzi woli obejrzeć film nakręcony na podstawie książki zamiast ją przeczytać. Większość swój wybór tłumaczy brakiem czasu lub zbyt wysoką ceną książek. Na szczęście nie wszyscy podchodzą do książek w ten sposób. Istnieje całkiem spore grono osób, które zdecydowanie wolą odpocząć i zrelaksować się z dobrą książką w ręce. Czytanie zmusza nas do myślenia i poszerza wyobraźnię. Podstawowym argumentem przemawiającym za przeczytaniem książki zamiast obejrzenia filmu na jej odstawie, jest to że żadna adaptacja filmowa nie jest w stanie odtworzyć szczegółów zawartych w książce. Trudno bowiem sobie wyobrazić sytuację aby „zmieścić” kilkaset stron tekstu w dwugodzinnej opowieści filmowej. Niestety po filmowe adaptacje sięga głównie młodzież szkolna, której najzwyczajniej w świecie nie chce się czytać lektur. Jest zjawisko bardzo niekorzystne ponieważ nie wyrabia w młodzieży nawyku czytania książek, a to przekłada się na przyszły brak zainteresowania czytelnictwem w wieku dorosłym. Drugim istotnym minusem jest to, że filmowe adaptacje nie zawsze wiernie oddają treść książki, bowiem są tylko interpretacją scenarzysty i reżysera.

Wojciech Kielar – Anus Mundi

Książek opowiadających o obozach koncentracyjnych i Holocauście w ogóle, są tysiące. W ostatnim czasie w ręce wpadła mi jedna z nich, a konkretnie dzieło autorstwa Wojciecha Kielara pt. Anus Mundi. Autor przedstawia w nim swoje dzieje jako więźnia obozu koncentracyjnego w Oświęcimiu. Wojciech Kielar trafił do obozu jako młody chłopak tuż po wybuchu II Wojny Światowej. Był więźniem KL Auschwitz niemal od początku jego istnienia, o czym świadczyć może choćby jego bardzo niski numer obozowy – 290. Anus Mundi to powieść w formie pamiętnika. Autor opowiada w niej jak trafił do obozu i przedstawia realia życia z nim. Po kolei przedstawia etapy życia obozowego, codzienną walkę o przetrwanie, wzajemne wspieranie się więźniów, sposoby oszukiwania SS-manów oraz tzw. więźniów funkcyjnych czyli wiernych sługusów obozowych strażników. Wiesław Kielar przebywał w Oświęcimiu niemal do jego likwidacji, więc jego ksiażka jest niejako przekrojem historii tego miejsca. Pokazuje obóz od strony strasznego terroru, który panował w nim od początku istnienia, aż do częściowego rozluźnienia atmosfery u jego schyłku, kiedy to nawet SS-mani współpracowali z więźniami, często wręcz przymykając oko na ich nielegalne i niezgodne z prawem obozowym poczynania.

Przyjemne z pożytecznym, czyli dlaczego warto czytać książki

Choć każdy z nas potrzebuje czasami zatopić się w fotelu i pooglądać telewizyjne talent show, to jednak z czasem zaczyna nam brakować rozrywki, która nie tylko pozwoliłaby nam przyjemnie spędzić wolną chwilę, ale także nas wzbogaciła. Jedną z najlepszych rzeczy, za jakie możemy się zabrać, dysponując odrobiną czasu wolnego, jest pogrążenie się w lekturze. Książki sprawią, że nie tylko poczujemy się lepiej, śledząc losy bohaterów i zapominając o otaczającej nas rzeczywistości, ale także wspomogą nasz rozwój. Wydawnictwa starają się nam dostarczać coraz lepsze książki i dzięki bogatej ofercie na rynku każdy powinien znaleźć coś dla siebie – czy to powieść przygodową, czy kryminał czy tomik poezji. Lektura ma tę zaletę, że wzbogaca wyobraźnię, rozwija zdolności językowe, umożliwia zdobywanie nowej wiedzy bez wielkiego wysiłku. Co więcej, książki to rozrywka dostępna dla każdego – niezależnie od statusu majątkowego. Nie zawsze w poszukiwaniu książki trzeba się bowiem wybierać do księgarni – jeśli nasz portfel świeci pustkami, lepiej skierować się do biblioteki. Na półkach znajdziemy nie tylko klasykę i powieści znane ze szkoły, ale także mnóstwo nowości, a bibliotekarka z pewnością doradzi nam, co wybrać.

Dlaczego coraz rzadziej sięgamy po książki?

Biblioteki już dawno nie przypominają magazynów z książkami, po które sięgamy tylko z przymusu, a raczej stają się prawdziwymi oazami dla czytelników – na półkach piętrzą się nowości, oferta jest coraz bogatsza, w rogach poustawiane są wygodne fotele, w których można się zanurzyć z książka w dłoni. Wydawnictwa prześcigają się w odpowiadaniu na nasze gusta i wypuszczają na rynek prawdziwe cuda, często opakowane w okładki będące małymi dziełami sztuki. Powstają specjalne programy mające zwiększać czytelnictwo. I co? I nic, my nadal niechętnie sięgamy po książki. Dlaczego? Jeśli wierzyć badaniom, problem zaczyna się już w dzieciństwie. Jeśli jako dzieci nie mieliśmy kontaktu z książkami, nie mamy nawyku sięgania po nie. Książki to coś, co dla nas właściwie nie istnieje, a podejście to niezwykle trudno zmienić. Innym powodem, dla którego niezbyt chętnie zanurzamy się w lekturze, jest fakt, że kojarzymy ją z czymś nieprzyjemnym. Być może takie wrażenie zostało nam z czasów szkolnych – zamiast wspominać pasjonującą powieść przygodową, myśląc o czytaniu, mamy w głowie lekturę szkolną, przez którą przeszliśmy z trudem. Chcąc zmienić podejście nieczytających, należy im więc udowodnić, że czytanie może wiązać się z ogromną przyjemnością.