Dlaczego nie czytamy książek?

Wydawnictwa dwoją się i troją, żeby przyciągnąć czytelników – poszukują nowych, ciekawych tytułów, dbają o poziom edytorski, zatrudniają najlepszych speców od promocji. Biblioteki przestały świecić pustkami i zachęcają do odwiedzin piętrzącymi się na półkach nowościami prosto z drukarni. Powstają kolejne programy mające zachęcić do lektury, organizowane są festiwale literackie, spotkania z autorami. Księgarze przekształcają księgarnie w miejsca spotkań z przyjaciółmi, kawiarnie, starają się udowodnić, że czytanie jest przyjemnością. Mimo tych zbiorowych wysiłków my nadal nie czytamy. Statystyki są brutalne. Z roku na rok coraz więcej osób traci kontakt ze słowem pisanym. Osoby czytające regularnie należą do mniejszości, nie brakuje za to takich, którzy przez cały rok nie zetknęli się z żadną książką. Jakie są powody tak złego stanu rzeczy? Jeśli wierzyć badaniom, najważniejsze w kształtowaniu nawyku czytania jest to, żeby proces ten zaczął się już we wczesnym dzieciństwie. Najlepiej jeśli dzieje się to już w domu, pod czujnym okiem rodziców, a jest kontynuowane w szkole. Jeśli nie zostaniemy nauczeni obcowania z książka jako dzieci, prawdopodobnie nie odnajdziemy przyjemności w lekturze jako dorośli.

Dodaj komentarz