Głos w sprawie lektur szkolnych

Dyskusja o zasadności wyboru tych a nie innych lektur szkolnych rozbrzmiewa w mediach co pewien czas – nasila się ona wraz z początkiem roku szkolnego oraz wraz ze zbliżaniem się terminu matury. Z tym, że szkoła powinna kształcić zgodzimy się zapewne wszyscy. Jakie książki powinny być wybierane do kanonu lektur szkolnych, by kształcić w dobie wszechobecnej technicyzacji?

Lektury szkolne to sposób na przekazywanie pewnych wzorców. Pytanie brzmi: jakie wzorce przekazują lektury i czy są one jeszcze aktualne? Większość obowiązkowych lektur szkolnych to książki pochodzące z oświecenia lub romantyzmu, w najlepszym razie z okresu Młodej Polski. Czy młody człowiek nie będzie za bardzo znudzony czytając książkę, której fabuła rozgrywa się kilkaset lat wcześniej? Przecież zmieniają się obyczaje, zmienia się tradycja. Młody człowiek nie potrafi zrozumieć ludzi, którzy różnią się od niego mentalnością. Może więc lepiej byłoby gdyby wprowadzić pewne zmiany do szkolnego kanonu? Być może dobrym pomysłem byłoby zastąpienie niektórych pozycji jakimiś świeższymi tytułami? Może to młodzież w każdej szkole powinna wybrać dwie albo trzy lektury, o których chciałaby porozmawiać ze swoimi nauczycielami? Może zamiast do „Chłopów” warto sięgnąć po literaturę faktu – reportaż?

Książki, które mają za zadanie uczyć młodzież, przekazywać im ważne prawdy, powinny być adekwatne do czasów, w których przyszło nam żyć. Z całą pewnością nie należy kwestionować talentu Mickiewicza czy Reymonta, czasami jednak korzystniejsze dla młodych ludzi byłyby spotkania z pisarzami im współczesnymi, takimi, którzy potrafią dostrzec ich problemy.

Dodaj komentarz