Książka czy film?

W ostatnich latach można zauważyć rosnący zanik czytelnictwa. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele, a jedną z nich są ekranizacje książek. Coraz więcej ludzi woli obejrzeć film nakręcony na podstawie książki zamiast ją przeczytać. Większość swój wybór tłumaczy brakiem czasu lub zbyt wysoką ceną książek. Na szczęście nie wszyscy podchodzą do książek w ten sposób. Istnieje całkiem spore grono osób, które zdecydowanie wolą odpocząć i zrelaksować się z dobrą książką w ręce. Czytanie zmusza nas do myślenia i poszerza wyobraźnię. Podstawowym argumentem przemawiającym za przeczytaniem książki zamiast obejrzenia filmu na jej odstawie, jest to że żadna adaptacja filmowa nie jest w stanie odtworzyć szczegółów zawartych w książce. Trudno bowiem sobie wyobrazić sytuację aby „zmieścić” kilkaset stron tekstu w dwugodzinnej opowieści filmowej. Niestety po filmowe adaptacje sięga głównie młodzież szkolna, której najzwyczajniej w świecie nie chce się czytać lektur. Jest zjawisko bardzo niekorzystne ponieważ nie wyrabia w młodzieży nawyku czytania książek, a to przekłada się na przyszły brak zainteresowania czytelnictwem w wieku dorosłym. Drugim istotnym minusem jest to, że filmowe adaptacje nie zawsze wiernie oddają treść książki, bowiem są tylko interpretacją scenarzysty i reżysera.

Dodaj komentarz